Nie żyje Witold Zimny
Nie żyje Witold Zimny
Nie wiemy, jak to przekazać. Podczas konwentu Członków Honorowych AZS w Wilkasach zmarł nagle Witold Zimny.
Urodził się w 1953 roku w Warszawie, ale swoje życie związał z Lublinem. Związał je także z AZS. Zaczynał na Politechnice Lubelskiej. Został jej absolwentem, a w latach 1975-1977 był prezesem tamtejszego klubu AZS. Pracował w Zarządzie Środowiskowym AZS w Lublinie i przez wiele lat szefował Wojewódzkiej Federacji Sportu w Lublinie.
Przez kilka kadencji był członkiem Zarządu Głównego AZS (także jego sekretarzem generalnym), a w latach 1999-2009 wiceprezesem ds. sportu. Współtworzył projekty wspierające szkolenie sportowe w klubach AZS, sekcje autorskie i Akademickie Centra Szkolenia Sportowego. Wprowadził rozwiązania organizacyjne dotyczące współpracy Zarządu Głównego AZS z jednostkami terenowymi AZS i trenerami odpowiedzialnymi za szkolenie sportowe. Wielokrotnie był szefem misji uniwersjadowych. W 2018 roku został Członkiem Honorowym AZS. Szefował także Klubowi Seniora AZS w Lublinie.
Przede wszystkim był jednak człowiekiem niezwykle oddanym biało-zielonym barwom. Był azetesiakiem z krwi i kości, aktywnym od początku do końca najpierw działaczem, a potem komentatorem. Dobro nie tylko AZS, ale także polskiego sportu, zawsze leżało mu na sercu.
W wydanych w 2022 roku wspomnieniach napisał: „To na pewno nic odkrywczego, ale praca nad tym «sprawozdaniem» utwierdziła mnie w przekonaniu o słuszności życiowej sentencji: naprawdę sport i AZS ukształtowały mi życie, które chwalę. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jako życiowe podsumowanie, bo przecież jeszcze wiele przede mną. Ale na tym etapie mego życia tak to czuję… i opisuję.”
Witek, nie możemy uwierzyć...
Urodził się w 1953 roku w Warszawie, ale swoje życie związał z Lublinem. Związał je także z AZS. Zaczynał na Politechnice Lubelskiej. Został jej absolwentem, a w latach 1975-1977 był prezesem tamtejszego klubu AZS. Pracował w Zarządzie Środowiskowym AZS w Lublinie i przez wiele lat szefował Wojewódzkiej Federacji Sportu w Lublinie.
Przez kilka kadencji był członkiem Zarządu Głównego AZS (także jego sekretarzem generalnym), a w latach 1999-2009 wiceprezesem ds. sportu. Współtworzył projekty wspierające szkolenie sportowe w klubach AZS, sekcje autorskie i Akademickie Centra Szkolenia Sportowego. Wprowadził rozwiązania organizacyjne dotyczące współpracy Zarządu Głównego AZS z jednostkami terenowymi AZS i trenerami odpowiedzialnymi za szkolenie sportowe. Wielokrotnie był szefem misji uniwersjadowych. W 2018 roku został Członkiem Honorowym AZS. Szefował także Klubowi Seniora AZS w Lublinie.
Przede wszystkim był jednak człowiekiem niezwykle oddanym biało-zielonym barwom. Był azetesiakiem z krwi i kości, aktywnym od początku do końca najpierw działaczem, a potem komentatorem. Dobro nie tylko AZS, ale także polskiego sportu, zawsze leżało mu na sercu.
W wydanych w 2022 roku wspomnieniach napisał: „To na pewno nic odkrywczego, ale praca nad tym «sprawozdaniem» utwierdziła mnie w przekonaniu o słuszności życiowej sentencji: naprawdę sport i AZS ukształtowały mi życie, które chwalę. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jako życiowe podsumowanie, bo przecież jeszcze wiele przede mną. Ale na tym etapie mego życia tak to czuję… i opisuję.”
Witek, nie możemy uwierzyć...